; Bomby na Niemcy. Brytyjskie lotnictwo w nalotach na III Rzeszę | | Literatura-lotnicza porównywarka cen

Bomby na Niemcy. Brytyjskie lotnictwo w nalotach na III Rzeszę

Tytuł: Bomby na Niemcy. Brytyjskie lotnictwo w nalotach na III Rzeszę
Autor: Włodzimierz Mikulicz
Wydawnictwo: Adam Marszałek
Oprawa: miękka
Wymiary: 155×225
ISBN: 9788377805473
Ilość stron: 567
Drogi Czytelniku, dobrze, że masz tę książkę w rękach. Być może jesteś już w domu i, jak prawdziwy miłośnik historii, cieszysz się na chwilę z lekturą. W takich właśnie momentach nie przejmuj się fruwającymi w powietrzu hasłami „praca, nauka, obowiązek’: Bo niby kiedy masz tę książkę przeczytać? W pracy? Na uczelni? Sprzątając mieszkanie? Robiąc zakupy? No właśnie. Odpowiedź narzuca się sama.

Być może jesteś jeszcze w księgarni i zastanawiasz się, czy kupić książkę omawiającą temat mało w Polsce znany. Sam temat zainteresował Cię.

Zapewne okładka książki też. Od czegoś przecież trzeba zacząć. Przejrzałeś już zdjęcia, przeczytałeś spis treści. To właśnie tytuły rozdziałów winny w pierwszym rzędzie informować o zawartości książki. Nazwisko Autora nic Ci nie mówi. Polak. Czy on coś wie o brytyjskim lotnictwie bombowym? Nie jest to David Irving ani Norman Davies. Ale czy ci dwaj tak znani autorzy to znawcy Bomber Command (Lotnictwa Bombowego)? Akurat moja opinia dotycząca nalotów na Niemcy znacząco różni się od opinii tych Panów.

O tym dalej w książce.

O czym ona jest? To mieszanka wojskowej polityki, działań operacyjnych i żołnierskiej lotniczej, krwawej codzienności. O tym, jak przed wojną Anglicy wyobrażali sobie naloty na Niemcy, jak dalece brutalna podniebna rzeczywistość odarła ich ze złudzeń i co w związku z tym zdecydowali. Jakich zmian dokonali i jak dalece były one skuteczne. Jak w tej brytyjskiej nowej bombowej koncepcji znaleźli się ich adwersarze Niemcy. I co z tego wynikło.

Książka ta to obraz wielkich, wręcz „bombowych” zmian. To zmiana pewnej wojennej wizji, wymiana ludzi na lotniczym szczycie na innych. To również nieuchronna wymiana jednych bombowców na inne. Większe, szybsze.

Takie, które miały zburzyć III Rzeszę wzdłuż i wszerz. To spory o to, co znaczy (bardzo rozciągliwe) hasło „lepszy bombowiec’: To budowa gigantycznego zaplecza, które miało obsługiwać lotnictwo bombowe. To m.in. budowanie lotnisk na odludziu, w przysłowiowym szczerym polu. Tam, gdzie trzeba było dowieźć każdą cegłę, deskę czy worek cementu.